Komandos - Obrona przed atakiem
nożem jest jedną z częściej ćwiczonych grup technik,
w różnych systemach samoobrony. Co jeszcze można
powiedzieć na ten temat w kontekście treningu policjantów
i żołnierzy ?
Tomasz Adamczyk - To o czym powiem proszę potraktować
jako sygnał do przemyśleń. Istotne jest co i w jaki
sposób się ćwiczy. Nóż to śmiertelne zagrożenie,
nawet gdy znajduje się w rękach laika. A jeżeli
używa go wyszkolony napastnik, zadanie neutralizacji
jest naprawdę trudne. Spróbujmy przez chwilę uświadomić
sobie miejsca, gdzie przeciwko nam może być użyty
nóż - inną specyfikę ma otwarte pole czy ulica,
inną las, a jeszcze inną umeblowany pokój, winda
lub samochód. O ile na otwartej przestrzeni możemy
korzystać z całej gamy uników, przemieszczeń, słowem
w znacznym stopniu kontrolować dystans, o tyle w
bliskiej odległości możliwości te spadają prawie
do zera.
Kolejnym aspektem jest sposób użycia noża. Czy jest
to np. działanie typu terrorystycznego, jak przyłożenie
noża do szyi i szantaż, czy próba ataku z zaskoczenia
w ciemnej bramie, czy forma "pojedynku",
gdzie jest parę sekund na przygotowanie obrony (
np. improwizowanej tarczy ).
Do tego w dzisiejszych czasach dochodzi niestety
jeszcze jedno zagrożenie - rosnące prawdopodobieństwo
spotkania wykwalifikowanego agresora. Wbrew obiegowym
opiniom, nie pozna się go po sposobie trzymania
noża. Przeciwnie - atakując w prosty, najbardziej
podstawowy sposób będzie on dążył do sprowokowania
standardowej obrony, której uczy się policjantów
i żołnierzy pod każdą szerokością geograficzną.
Właściwy, kończący atak przeprowadzi kontrując tę
obronę. A wszystko to w ułamkach sekund, bo właśnie
tak został wyszkolony.
Komandos - Apokaliptyczna wizja.
Jak więc trenować ?
T.A. - Powiem ogólnie, ponieważ nie chcę przy okazji
dawać instrukcji dla bandytów. Zakładać trzeba najgorsze
: silniejszego napastnika, działającego z zaskoczenia,
z maksymalną szybkością i intencją walki, a więc
nie poprzestającego na prostym schemacie ruchowym,
ale takiego, który chce przełamać naszą obronę.
Takie założenia już na wstępie tworzą odsiew technik
pozornie skutecznych. Najważniejsze to nie dać się
trafić, samemu starając się porazić, zneutralizować
napastnika. Dlatego ogromne znaczenie ma ćwiczenie
szybkości działania, bowiem ta cecha przy właściwym
doborze technik przesądza o zwycięstwie. Powstaje
oczywiście pytanie jakie techniki rzeczywiście,
w realnych sytuacjach się sprawdzają ? Biorąc pod
uwagę wszystko to o czym dotychczas mówiliśmy, odpowiedˇ
jest jedna : skuteczne są proste techniki i rozwiązania.
Takie właśnie techniki zostały pozytywnie zweryfikowane
przez doświadczenia izraelskie.
Jak ćwiczyć ? M.in. dużo na macie w formie żywej
walki z partnerem uzbrojonym w gumowy lub drewniany
nóż, przy czym musi on rzeczywiście starać się trafić
obrońcę, uniemożliwiając mu obronę.
Poza tym, jak najwięcej ćwiczyć sytuacji nietypowych,
niestandardowych zagrożeń w pomieszczeniach z meblami,
w windach, samochodach itp. Obrońca musi nauczyć
się skutecznie przełamywać brutalną aktywność agresora,
a także jego ewentualne wyszkolenie w walce nożem
( co notabene oznacza dobrą tego typu edukację w
posługiwaniu się nożem przynajmniej dla etatowej
kadry zawodowej, instruktorskiej !).